|
e-ftalo
|
 |
« : Wrzesień 04, 2008, 02:15:02 am » |
|
31 sierpnia w TVP Kielce pokazano ukazał się reportaż na temat Ożarowa.Poruszono temat tzw "współpracy" gminy Ozarów oraz Krościenka i pewnej miejscowości na Słowacji. Oglądający progam mieli okazję przekonać się o wielkich walorach tej współpracy i zapewne popadli w zachwyt.Dla niewiedzących pragnę wyjaśnić że chodzi po prostu o turystykę,a dokładniej o to że niektórzy uczniowie ze szkoły(jako uprzywilejowani) mogą za darmo przejechać się do Krościenka czy też na Słowację. Jakież to jednak ma znaczenie dla mieszkańca Ożarowa?Co przykładowego obywatela obchodzi że gdzieś tam jakiś burmistrz zaprasza na wycieczkę(za którą trzeba samemu zapłacić)?
Dostrzegam parodię w działalności naszej gminy.Nie mam nic przeciw turystyce,ale jak można może używać słowa "wpółpraca",podczas gdy nie dzieje się dosłownie nic między gminą Ozarów a gminami sąsiednimi i miastami z najbliższego otoczenia,takimi jak Tarłów,Annopol,Sandomierz.Nie ma absolutnie żadnej wpółpracy ekonomicznej,kuturowej,społczeniej,a nawet co ciekawe brak połaczeń komunikacyjnych,szczególnie mam na myśli Annopol(i tylko 12km),do którego można jechać co najwyżej własnym samochodem lub rowerem.
I to już nie pierwszy raz gdy mieszkańcom wciska się ciemnotę że współpracujemy,że mamy wspaniałe boisko do siatki,w końcu że Ozarów jest centrum kulturowym(i chyba geograficznym też) województwa świętokrzyskiego ,podczas gdy każde dziecko które weźmie do ręki mapę Polski wie że Ożarów leży geograficznie i społecznie na pograniczu 2 lub nawet 3 województw i logiczne że nie można tego miasta odgraniczać w żadnym wymiarze od reszty świata!
Mnie osobiście nie obchodzi co urzędnicy narysowali na mapie i do jakich regionów przydzielili Ożarów i gdzie postawili chore granice,natomiast jako mieszkańca interesuje mnie to czy mam możliwość podjęcia pracy w najbliższych miastach ,czy mogę się swobodnie przemieszczać(do szkoły,do pracy),czy mogę kupić w kiosku inną prasę niż świętokrzyska,a niestety takiej nie ma,przykładów jest więcej,ale myślę że każdy rozumie co mam na myśli
|